- Różnorodność wśród mieszkańców Ziemi
1. Różnorodność wśród mieszkańców Ziemi
Wiele osób zastanawia fakt, dlaczego ludzie, pomimo należenia do jednego gatunku
i posiadania wspólnych przodków (wedle ostatnich badań kilkadziesiąt do kilkuset
tysięcy lat temu) tak różnią się od siebie. Nie chodzi tu o różnice w zachowaniu,
lecz o te widoczne już na pierwszy rzut oka - różnice w wyglądzie. Trudno o
bardziej jaskrawy i trafniejszy przykład tego zjawiska, jak porównanie
czarnoskórego mieszkańca Afryki Centralnej oraz żyjącego w okolicy Bieguna
Eskimosa. Wiele naukowców starało się wytłumaczyć ten fenomen, nie spotkałem się
jednak z fizycznym opisem tego zjawiska. Postaram się więc taki przedstawić,
rozwiązując tym samym ten trapiący od lat naukowców dylemat.
Często mówi się, że różnorodność ta jest skutkiem różnicy temperatur w obu tych
miejscach. Na Biegunie jest chłodniej - wobec czego ludzie, aby lepiej magazynować
energię, rodzą tam się niżsi i z większą ilością tłuszczu. Rzeczywiście, proces
ten także wpływa na różnice w wyglądzie ludzi, jednak przecenia się ogromnie jego
wpływ. Na dodatek stwierdzenie, że różnica temperatur owocuje takim zmianami, jest
prostym pomyleniem przyczyny i skutku. Albowiem przyczyną różnorodności wyglądu
jest zupełnie inne zjawisko, które zarazem jest przyczyną zmian temperatur.
Wszyscy wiemy, że Ziemia ma kształt kuli. Wiemy także że się obraca, wokół własnej
osi, która przechodzi przez oba bieguny. I to właśnie jest przyczyna tej
znamienitej różnorodności, czego nikt zdaje się nie brać pod uwagę.
W ruchu obrotowym, a z nim mamy właśnie do czynienia, działają siły odśrodkowe.
Wartość tej siły dla każdego obiektu, jest wprost proporcjonalna do o odległości
od osi obrotu. Tak więc na w okolicy bieguna siła ta jest niewielka i zmiany
danego obiektu nią spowodowane są również niewielkie, wręcz pomijalne, zaś na
równiku siła ta zaczyna już wywierać dość znaczący wpływ na deformację obiektu.
Sama Ziemia, ulegając tym siłom zmienia swój promień o przeszło 8 kilometrów,
stając się tym samym raczej elipsoidą ziemską niż kulą. Podobnie jest z żyjącymi
na niej ludźmi. Podczas gdy Eskimosi są w pomijalnie wręcz niewielki sposób
rozciągani przez ową siłę odśrodkową tegoż ruchu, gdyż żyją w okolicy osi obrotu,
Afrykanie poddawani są dość znacznemu rozciąganiu z jej strony, co skutkuje
zwiększeniem średniej ich wysokości.
Ponadto, o czym mało kto pamięta, siła ta działa prostopadle do samej osi.
Oznacza to, że Eskimosi, choć, jak już powiedziałem, w pomijalnie wręcz niewielki
sposób są rozciągani wszerz, nie zaś wzdłuż. To oznacza, że nawet ta niewielka
odległość od osi działa na ich niekorzyść. Afrykanie są rozciągani tylko i
wyłącznie wzdłuż, zaś wszystkie nacie pośrodku - w kombinacje obu tych stron. To
tłumaczy, dlaczego średni wzrost Europejczyków, czy Amerykanów jest o tyle niższy
od wzrostu Afrykanów, pomimo znacznej, choć nie aż tak dużej odległości od
bieguna. Tłumaczy to też, dlaczego im bardziej zbliżamy się do bieguna, tym
częściej napotkać możemy na osobnika z nadmiarem tkanki tłuszczowej wokół brzucha.
Poglądy o 'różnych stylach odżywiania się różnych nacji' świadczą tylko o
nieznajomości fizyki przez osoby je wygłaszające.
Lecz, jak już wspomniałem, także temperatura ma pewien wpływ na wzrost i budowę
ciała człowieka. Sposób w jaki to robi jest szeroko znany - w ciepłym klimacie
potrzeba większej powierzchni ciała, by wypromieniować więcej ciepła, w zimnym zaś
potrzeba jej jak najmniej. Nikt jednak z osób podzielających opinię o wyłącznym
wpływie klimatu na budowę organizmu ludzkiego, nie zadał sobie dotychczas pytania
co tak właściwie powoduje ową drastyczną wręcz zmianę klimatu na różnych
szerokościach geograficznych. A jest to tarcie. Punkt leżący na równiku musi
przebyć w przeciągu doby przeszło 41 tysięcy kilometrów, podczas gdy punkt leżący
na biegunie nie przebywa nawet metra ze względu na ruch obrotowy. Większy dystans
do przebycia w tym samym czasie oznacza większą prędkość. Większa prędkość danego
obiektu zaś oznacza większą energię wytracaną w przypadku zderzeń z innymi
obiektami - czyli tarcie. Ziemia, rozpędzając się na równiku do prędkości ponad
tysiąca siedmiuset kilometrów na godziną, zderza się z cząsteczkami atmosfery,
wypromieniowując niewyobrażalne wręcz ilości energii w tych zderzeniach. Energia
ta jest zamieniana na ciepło i to właśnie jest przyczyną aż tak drastycznych różnic
klimatycznych, które pogłębiają jeszcze różnice w budowie ludzkiego ciała
powodowane bezpośrednio przez ruch obrotowy.
Warto także zauważyć, że nie tylko człowiek podlega tym zmianom. Również i
zwierzęta nim podlegają, o czym łatwo można się przekonać odwiedzając pobliskie
ZOO i obserwując wysokie żyrafy, które siła odśrodkowa wyposażyła w długie szyje
i niedźwiedzie polarne, których szyi prawie nie widać, albo porównując długoszyje
i długonogie flamingi z klimatu tropikalnego z sympatycznymi, choć krótkonogimi i
bezszyjnymi pingwinami ze strefy wiecznego lodu.
Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a