Caveman

Amnezja

"Wspomnienia mogą cieszyć, smucić, zawstydzać, irytować, przerażać... A ich brak?"
Słoma


         Obudził się na szpitalnym łóżku. Nic nie pamiętał. Nie wiedział, gdzie jest, ani kim jest. W panice rozejrzał się dookoła. Dostrzegał jakieś dziwne przedmioty, których zastosowania również nie znał. W oknach dostrzegł kraty. Przeraził się. Gwałtownym ruchem usiadł na łóżku. Nie był przywiązany. Bał się. Bał się, że ktoś zrobił mu coś złego. Nie wiedział kto, nie wiedział czemu ktokolwiek miałby go skrzywdzić, w ogóle nic nie wiedział. Starał się sobie przypomnieć. Cokolwiek, choćby najmniejszy szczegół. Nic, zero, totalna pustka. Wstał i zaczął chodzić po pokoju. Na ścianie ujrzał lustro. Przejrzał się w nim i ujrzał twarz, która mu nic nie mówiła. Wykonał kilka grymasów, by przekonać się, czy twarz w lustrze jest rzeczywiście jego twarzą. Wyglądało na to, że była. Odszedł od lustra i podszedł do drzwi. Nacisnął klamkę. Drzwi nie dały się otworzyć. Podszedł do zakratowanego okna. Wyjrzał przez nie i ujrzał trawnik, na którym wylegiwało się kilkunastu ludzi. Słońce świeciło, niebo było bezchmurne. Nagle ktoś zaczął otwierać drzwi. Szybko odwrócił się w tamtą stronę i ujrzał, jak do jego pokoju weszła pielęgniarka.
- O, już się pan obudził! - ucieszyła się. - Proszę usiąść.
Licząc, że może dowie się czegoś, co naprowadzi go na ślad - choćby najmniejszy - usiadł na łóżku.
Pielęgniarka podeszła do dziwnie wyglądających urządzeń i włączyła się. Gdy ekran jednego z nich zapłonął światłem, mimowolnie spiął się w sobie, przygotowany na najgorsze. Pielęgniarka to zauważyła i zaczęła go uspokajać:
- Proszę się nie bać, to tylko telewizor... Takie kolorowe, ruchome obrazki... Obejrzy pan teraz sobie krótki film. Proszę się nie bać, nic się panu nie stanie.
Włączyła kolejne urządzenie, po czym na ekranie telewizora pojawiła się twarz. Twarz, którą dostrzegł w lustrze. Jego twarz. Twarz na ekranie przez chwilę milczała, uśmiechając się, po czym zaczęła mówić:
"Cześć! Nie bój się. Lekarze mówili, że po operacji może u ciebie... znaczy u mnie, bo jak chyba zauważyłeś, ty to ja, wystąpić uczucie dezorientacji. Nie przejmuj się, to niedługo powinno minąć. Pewnie zastanawiasz się, czemu nie pamiętasz, byś to nagrywał. A więc oświecę cię: specjalnie poddałem się operacji, która wywołała u ciebie amnezję. Zrobiłem to, bo gnębiły mnie niemiłe wspomnienia. Nie mogłem się ich pozbyć, więc stwierdziłem, że poddam się operacji. Według lekarzy nie ma możliwości, bym cokolwiek po niej mógł sobie przypomnieć z poprzedniego życia. Tak więc nie masz co próbować przypomnieć sobie, co wywołało tą decyzję. Nie martw się, na pewno jesteś w tej chwili szczęśliwszy niż ja. To do rychłego spotkania!"
...Ekran zgasł. A on jeszcze przez długi czas siedział i się w niego wpatrywał...
                                                                                          [3.XII.1998,21:17]


Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a