Dym z mojej fajki
jest niczym kot.
Czy w górę, czy w dół,
zawsze delikatnie stąpa
własnymi ścieżkami.
Dym z mojej fajki
jest czystą improwizacją.
Możemy jedynie nadać
mu rację bytu,
ale nie możemy zaplanować jego kształtu.
Dym z mojej fajki
jest jak życie samo w sobie.
Cięgle ewoluuje
w miliony form,
a potem nagle się kończy.
Dym z mojej fajki
jest niczym poezja...
[31.V.1997]
Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a