Caveman

* * *


Każdego dnia
z samego rana
dopada mnie bezsens egzystencji.
Trwa bardzo długo,
czasem minutę,
czasem nawet kilka chwil więcej.
Lecz później,
podczas dnia,
znajduję w natrętnej codzienności
coraz więcej
powodów i spraw
do mej codziennej z niej radości.
I tak ciągle,
dzień za dniem,
znajduję w niej ukojenie,
wspomnianą radość,
miłość i
od czasu do czasu nawet natchnienie.
                            [14.VI.1997]


Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a