Caveman
Padało...
Od samego rana padał deszcz. Ciężkie, szare chmury zasnuły niebo i usiłowały zamoczyć
każdy kawałek ziemi. Około godziny 9 rano padły pierwsze strzały. Chwilę później na
ziemie padły ciała zastrzelonych. Oskarżenia padły niemalże natychmiast. Dzięki nim
dało się schwytać sprawcę strzałów tuż przed godziną 11. O 12.30 padł wyrok. Lecz to
nie był koniec padania na ten dzień. Tuż po godzinie czternastej padła gospodarka. Po
raz kolejny padły oskarżenia. Prezydent, podążając na spotkanie z rządem w związku z
tą sprawą, potknął się na schodach i padł jak długi. Gdy wreszcie dotarł na owo
spotkanie, okazało się, że w międzyczasie padł rząd. Z tego powodu byłem już premierowi
zaczęły wypadać włosy z głowy. Niezależnie od całego tego zamieszania przez cały dzień
z drzew spadały ostatnie liście. Padało...
Prognoza meteorologiczna na dzień jutrzejszy: Przewiduje się dalsze opady...
[26.II.1997]
Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a