Caveman
Poranek
(idea by Nulek)
Obudził się rano dziwnie nieswój. Popatrzył na sufit przez dłuższą chwilę zastanawiając
się nad przyczyną takiego samopoczucia. Nic nie przychodziło mu do głowy. Wreszcie
usiadł. Dostrzegł leżącą na stoliku paczkę papierosów. 'A, papierosy' - pomyślał
rozluźniony. Sięgnął po paczkę, wyjął papierosa i zapalił. Chciał już dziarskim krokiem
wstać z łóżka, ale stwierdził, że to nie o to chodziło. Nadal czegoś mu brakowało.
Wstał zmęczony i poczłapał do lodówki. 'Może jestem głodny? Nie, chyba nie, ale
może?...' - myślał powoli człapiąc. Dotarł wreszcie po dłuższej chwili i otworzył
drzwi od lodówki. Popatrzył na ser, masło... Dostrzegł kiełbasę. Chwycił ją i odgryzł
kawałek. 'Nie, rzeczywiście nie jest głodny' - myślał, żując kawałek kiełbasy. Odłożył
kiełbasę i dostrzegł piwo. 'No tak, jak mogłem zapomnieć! Piwo z rana jak śmietana...'
- chwycił puszkę, otworzył i wypił większy łyk, o mało co się nie zachłystując. To
jednak też nie było to, czego szukał. Odłożył piwo i ruszył dalej. Kręcąc się po pokoju
włączył telewizor. Lecz ten znudził go, zanim jeszcze przebrzmiało pierwsze zdania.
Szybko go wyłączył i ruszył z powrotem w stronę łóżka. Siadając na łóżku nadal z
poczuciem braku sięgnął ręką i otworzył szufladę w stoliku przy łóżku. W środku
dostrzegł strzykawkę. 'A! No tak!' - pomyślał ożywiony i rozpromieniony - 'przecież ja
jestem uzależniony!...'
[16.8.0,5:17]
Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a