'The end.
This is my blood you drink,
This is my body you eat.'
Jesus Christ Superstar
Żałobnicy weszli do pokoju. Wdowa wciąż płakała, choć teraz już mniej żywiołowo.
Wszystkim było żal tak tragicznie zmarłego męża, ojca, syna, kuzyna, wujka i
przyjaciela. Nawet pies wszedł do pokoju z podkulonym ogonem i cicho położył się pod
stołem, mimo, że zwykł rzucać się na obcych. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że teraz
już nic nie będzie wyglądać tak samo. Pozostało im tylko dokonać ostatecznego pożegnania
zmarłego, wspominając go w tym gronie osób, którym był naprawdę bliski. Osiem osób
siadło do stołu. Ojciec tragicznie zmarłego otworzył butelkę wódki stojącą na stole i
zaczął wolno rozlewać ją do kieliszków. Po rozlaniu wstał z kieliszkiem w ręku i rzekł: