Caveman


O występowaniu w przyrodzie tłumów, które nie są rzeczywiste świadczy najlepiej pewien eksperyment, który każdy może wykonać zupełnie samemu. Wystarczy przejechać się da obcego miasta, w którym nikogo nie znamy (w ostateczności może być to po prostu inna dzielnica) i spytać się dowolnego przechodnia o jakikolwiek budynek, o jakąkolwiek ulicę, która powinna być w pobliżu. W 9 przypadkach na 10 usłyszymy słowa 'Niestety nie wiem.', czasem zakończone zdaniem 'Jestem nietutejszy.'. Ponieważ jest to czysto fizycznie niemożliwe, by było aż tylu turystów (zresztą ludzie ci wyglądają jak typowi tubylcy, na tyle, że nawet prawdziwi mieszkańcy nie widzą w nich turystów), wiemy już, gdzie przeczekują te zarodniki. Nie giną one, lecz korzystając z atmosfery miasta stają się przeciętnymi mieszkańcami czekającymi tylko na zmianę atmosfery.

[VII.97]


Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a