Szlagiery o Andrzeju Gołocie
"Cichosza" Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a
Da Students' Songs
Inne
Szlagiery o Andrzeju Gołocie
Ballada o Andrzeju Gołocie
Widzowie z Polski oraz z Chicago
Ujrzeli walkę ogromnie krwawą
Krótką niezmiernie, bo w rundzie pierwszej
Andrzej Gołota padł.
Wielki Andrzejek, nadzieja białych
Ruszył do walki w pełni swej chwały
Lecz Lennox zniszczył jego marzenie
Andrzej Gołota padł.
To bój prawdziwy, a nie pokazy
Na tors Gołoty sypią się razy
Kolejny zaś cios przeważył szalę
Andrzej Gołota padł.
Lecz Andrzejek wstał, silny, gotowy
i znów grad ciosów przyjął na głowę
I za kolejnych chwil kilkanaście
Andrzej Gołota padł.
Znieśli, ponieśli go aż do szatni
Po drodze szukał duszy mu bratniej
Świat cały patrzył ze zdumieniem jak
Andrzej Gołota padł.
Lecz znów ruszył w bój dzielny, niezłomny
Z Murzynem, co miał dwie srebrne plomby
Walka znów krwawa, lecz finał znamy
Andrzej Gołota padł.
Jeden raniony, drugi pobity
Krew się polała jesiennym świtem
Obaj się biją i atakują
Andrzej Gołota padł.
Krwawy Michałek to kat Andrzeja
Upadła wraz z nim nasza nadzieja
Poczekaj, draniu, my cię dostaniem
Andrzej Gołota padł.
Widzowie z Polski oraz z daleka
To koniec walki, nie trzeba czekać
Za dwa miliony dolarów USA
Andrzej G. z ringu zszedł.
Udzielił mi kiedyś mój stryju
Porady, jak dawać po ryju
I, by wykazać rozsądek,
W żołądek.
Gość był niekulturny i prosty,
więc oberwał on pięścią w nos i
zamiast niepotrzebnej rozmowy -
sierpowy.
ref.
Gdy widzę Tysona, to konam,
A twarz ma jest bardziej zielona
choć dobrze o tym wiesz,
że zatłukł bym jak zwierz
kogo tylko, kogo tylko chcesz....
Ty wiesz, że jak chcę, to przyłożę
Jednym ciosem Lennoxa złożę,
Na dziesięć sekund go znieczulę
Przed bólem.
Bowe od razu dostał gorączki
bo w jaja go trafią me rączki
A jak poczuję mózgu burzę -
Powtórzę.
refx2
Jest, by walka była ciekawa
Odwaga potrzebna, co sprawia
Że po nieudanym uniku
Wróg znika.
Lecz jak tu walczyć z takim zgryzem
sławnym, jak niejeden prezydent
I zawsze coś ściska mnie w brzuchu
Gdy myślę o uchu...
refxileśtam
Da Students' Songs
Nie wiem co to sen
Ja nie wiem, co to sen,
powtarzam w nocy, to co studiuję w dzień,
przedmioty różne, co do ocen
cztery piętnaście to nie jest żaden ten,
ja nie wiem, co to sen.
Ćwiczenia są, ciągną się dzień w dzień,
godziny trzy, a czasami dwie,
potem na ETI, na laborki,
pisać programy, łączyć kabelki,
ja nie wiem co to sen.
Teraz na wykład, jakiś się zawsze ma,
na auli pustka, a wśród tej pustki ja,
miał kończyć o pełnej, jest już pięć po,
poczekam jeszcze chwilę, aż skończy słowotok,
ja nie wiem, co to sen.
Wreszcie sesja, cały blady jak ściana,
egzamin za egzaminwem, do wieczora od rana,
koledzy z grupy, wiesz jak czasem jest,
polali wszystkich, więc opuszczają DeeS,
ja nie wiem, co to sen.
Jestem studentem
jestem studentem / zwalam wyniki
jestem studentem / Politechniki
podziwiam tylko medycynę / bo oni kroją trupy sine
jestem studentem
jestem studentem / piszę programiki
jestem studentem / informatyki
podziwiam tylko medycynę / bo oni kroją trupy sine
zwalam sprawozdania z powodu trudności / jestem studentem bez umiejętności
nie złapią żadne mnie prowadzące / moje przeróbki są przekonujące
jestem studentem
taki mój sposób na studiowanie / ksero notatek i olewanie
piękne kobiety tania whisky / jestem studentem towarzyskim
kseruję notatki i zadania / eseje zmieniam nie do poznania
kseruję nawet podręczniki / by pozytywne osiągać wyniki
opracowania notatek ksera / czasem przydatna jest też siekiera,
użyję wszystko żeby zaliczyć / gdy na mą wiedzę nie ma co liczyć
codziennie chodzę na imprezę / by tam się znowu uchlać jak zwierzę
impra to impra nie nauka / a być studentem to jest sztuka
którą też zwalam oczywiście / bo student musi czasem błyszczeć
a ja studentem przecież jestem / o czym zaświadczam swoim indeksem
jestem studentem / jestem studentem
Universal Student
He's five foot two and he's six feet four
He fights with index books and pens
He's all of thirty-one and he's only seventeen
He's been a student for a thousand years
He's an architect, a medic, an artist, a priest,
A computer scientist and an engineer
And he knows he shouldn't crib
And he knows he always will
Crib on an exam, my friend, and on credit
And he's studying for University, he's studying for Academy
He's studying for the A.S.P.
He's studying for Technical University and he's studying for AWF
And he thinks he'll put an end to ignorance this way
And he's studying for Musical Academy, he's studying for WSM
He says it's for the good for all
He's the one who must decide what to pass and what to fail
And he never sees himself becoming a poll.
But without him how would Dirac have taught him in Cambridge,
Without him Platon would have stood alone
He's the one who gives his mind as a tool for the studies
And without him all this studying can't go on
He's the universal student and he really is to blame
His notes come from far away no more
They come from here and there and you and me
And brothers can't you see
This is not the way we put the end to ignorance.
Inne
Po smutku po wielkiemu smutku
Idu sobie ku miastu na zakupu
I idu szukaju
Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza
Nie ma zielonego nawet u Kokosza
Tu cichosza tam cicho nikt niczego nie sprzeda
Nie ma na Pogórzu ani w mieście Reda
Na ulicach cichosza...
Po smutku po wielkiemu smutku
Idu sobie i idu i idu i nie palu...
W rękach głowach nic nie ma w fajach lufach nic nie ma
każda pusta kieszeń zwiększa mój dylemat
Tu cichosza tam cicho żadnej wokół spedycji
A moja szuflada jest w gdyńskiej policji
Na ulicach posucha u dilerów posucha
nie ma nigdzie gandzi nawet na ćwierć bucha
Tu cichosza tam cicho ani nawet pół grama
ni skuna ni haszu to prawdziwy dramat
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
I nic nie urośnie bo nadchodzi zima
Po smutku po wielkiemu smutku...