Widziałem Boga.
Był mały i
uciekał pod górę
przed ludźmi,
religią,
on sam wie przed czym jeszcze.
Opuściłem go, gdyż
nie chciałem,
by moja obecność
go spłoszyła.
Mogłem spróbować go oswoić, lecz
stwierdziłem, że każdy ma prawo
do życia na własną rękę.
Nawet Bóg w postaci małego, skulonego jeża.
[13.VI.1997]
Powrót do indeksu tfu!rczości Caveman'a